Kładka piesza łącząca Kazimierz z Podgórzem od 2010 roku, znana z balansujących rzeźb akrobatów, kłódek zakochanych i widoków w niebieskiej godzinie.
Kładka Ojca Bernatka to most pieszo-rowerowy nad Wisłą, który od 2010 roku łączy Kazimierz z Podgórzem. Nad pomostem balansują na linach rzeźby akrobatów z brązu, balustrady uginają się pod tysiącami kłódek zakochanych, a w niebieskiej godzinie to jedno z najczęściej fotografowanych miejsc nad rzeką.
Kładka nosi imię Laetusa Bernatka, bonifratra, który około 1900 roku doprowadził do budowy szpitala swojego zakonu na Kazimierzu. Przeprawa stoi blisko miejsca, w którym do lat 20. XX wieku rzekę przecinał dziewiętnastowieczny most Podgórski, więc w pewnym sensie przywróciła miastu utracone połączenie. Dla odwiedzających jej prawdziwa wartość jest praktyczna: zszywa ze sobą dwie dzielnice, które i tak warto zobaczyć, starą dzielnicę żydowską na północnym brzegu i robotnicze Podgórze, teren wojennego getta, na południowym.
Kładka jest bezpłatna i otwarta o każdej porze. Piesi i rowerzyści mają osobne pasy, więc trzymaj się swojej strony, zwłaszcza w godzinach dojazdów do pracy. Samo przejście zajmuje dwie minuty; większość odwiedzających zostaje 20 do 30 minut na zdjęcia, rzeźby i widoki. To naturalny punkt w połowie spaceru wzdłuż rzeki, niewymagający żadnego planowania poza tym, żeby się pojawić, najlepiej z aparatem.
Z Rynku Głównego idź na południe przez Stare Miasto i żydowski Kazimierz do ulicy Mostowej, łącznie około 20 do 25 minut. Tramwaje jadące Starowiślną zatrzymują się kilka minut spacerem od kazimierskiego końca kładki. Od południa kładka jest krótki spacer od Rynku Podgórskiego. Jeśli wolisz podjechać, nasza wycieczka melexem po Kazimierzu obejmuje uliczki dzielnicy aż po brzeg rzeki.
Niebieska godzina, czyli pół godziny po zachodzie słońca, to moment, w którym oświetlenie kładki, rzeka i niebo równoważą się najlepiej; przyjdź 15 minut wcześniej, żeby zająć swój kadr. Wczesnym rankiem masz pomost dla siebie. Najmądrzej użyć kładki jako zawiasu dłuższego spaceru: najpierw synagogi i kawiarnie Kazimierza, potem przez rzekę do Podgórza i dawnej dzielnicy getta, którą większość odwiedzających pomija, a nie powinna.
Laetus Bernatek był bonifratrem, który około 1900 roku pokierował budową szpitala swojego zakonu na Kazimierzu. Kładkę w pobliżu szpitala nazwano jego imieniem przy otwarciu w 2010 roku.
Tak. Kładkę zaprojektowano zarówno dla pieszych, jak i rowerzystów, z osobnymi pasami dla każdej grupy, a przeprawa łączy nadrzeczne trasy rowerowe po obu brzegach.
Niebieska godzina, krótko po zachodzie słońca, gdy zapala się oświetlenie kładki, a niebo wciąż trzyma kolor. Wczesny ranek jest najlepszy, jeśli chcesz mieć pomost tylko dla siebie.
Pary zostawiają kłódki na balustradach od otwarcia kładki i wciąż jest to powszechny zwyczaj. Przynieś własną grawerowaną kłódkę i pomysł na to, co zrobić z kluczykiem.
Samo przejście to dwie minuty. Ze zdjęciami, rzeźbami i spojrzeniem z obu brzegów licz 20 do 30 minut, więcej, jeśli ruszysz dalej w głąb Podgórza.
Book a tour, hop on an electric cart, or arrange a private transfer.